DKF: Kiedy stary porządek spotyka nowy

Listopadowa projekcja Dyskusyjnego Klubu Filmowego Offeliada, przyniosła ze sobą zestawienie opozycyjnych pojęć, takich jak tradycja – postęp, natura – cywilizacja czy nieuczona wieś – edukowane miasto. Jednak odbyło się to bez krzywdzących stereotypów i czarno-białego obrazu rzeczywistości.

A wszystko to za sprawą filmu „Harvest” Athiny Rachel Tsangari, który był już dwudziestym pierwszym pokazem DKF Offeliada im. Andrzeja Ciążyńskiego i odbył się na sali widowiskowej w Miejskim Ośrodku Kultury 20 listopada. O obrazie tym, który jest nową produkcją i swoją premierę miał w polskich kinach w październiku tego roku, oraz o jego twórcach, opowiedział zebranym Paweł Bartkowiak.

Z jego wprowadzenia można było dowiedzieć się m.in., że reżyserka filmu „Harvest”, którego akcja dzieje się najprawdopodobniej w XV wieku, w bliżej nieokreślonej angielskiej wsi, to mająca już swój dorobek Greczynka. Athina Rachel Tsangari reżyserowała już takie dzieła jak „Chevalier”, „Prawdziwa historia rodu Borgiów”, a także krótkometrażowy „Attenberg”. Poza tym była producentką pierwszych trzech filmów swojego sławnego rodaka Jorgosa Lanthimosa, a sama zagrała w obrazie Richarda Linklatera „Przed północą”. Co więcej, na uwagę zasługuje też jeden z pierwszoplanowych aktorów – Caleb Landry Jones, którego talent i charakterystyczna uroda, wzbogaciły także film Tsangari, a grana przez niego postać Waltera Thirska, uczyniły całą historię bardziej nieoczywistą.

Sam „Harvest” to zaś opowieść o mieszkańcach wspomnianej wioski, których odwieczne życie w zgodzie z porami roku i zwyczajami oraz symbiozie z dotychczasowym szlachcicem, zostaje przerwane przez przybyszów z rodziny arystokraty, którzy roszczą sobie prawa do majątku. Poza tym rytm ich życia zaburza grupa przybłędów, a także źle postrzegany, bo „z obcego świata”, kartograf. Wszystko to, jak zauważył prelegent, złożyło się m.in. na historię o narodzinach kapitalizmu, gdzie zmiany miały przynieść większy zysk, jak zawsze kosztem słabszych. Oprócz tego widzowie dyskutowali o zaletach i wadach przywołanych na początku pojęć, sprawczości bohaterek i bohaterów czy samej formie filmu, który pomimo swojej długości oraz niespiesznej akcji, na pewno nie jest nudny.